Gdy wychodziłem z domu W Twych oczach były łzy Ty mówiłaś że mnie kochasz Ja mówiłem tylko Ty |
Kiedy wyjdę za bramę I wolność zobaczę. Ukryje twarz w dłoniach, Serdecznie zapłaczę. Powiem sobie otwarcie, Że życie jest piękne. Ja muszę zacząć od nowa, Bo najpiękniejsze lata. Zabrała służba wojskowa. |
Ja wciąż myślę, może szlocham W wojsku bardzo mi jest źle Bo tu Ciebie nie ma miła A w tym zwoju serce me |
Czemu płaczesz moja miła, Przecież przyjdzie taki dzień. Kiedy wyjdę do cywila, I miłować będę Cię. |
Gdy na warcie w niebo patrzę, płakać bardzo mi się chce że tak długo czekać musze, aby znów przytulić Cię! |
Dziś do Ciebie przyjść nie mogę, Szef przepustki nie chce dać. Ja w miłości drżę na trwogę, Twego bólu nie chcę znać. |
Siedzę w sobie w kantynie i rozmyślam o dziewczynie jesteś w domu lub kawiarni a ja muszę siedzieć w armii |
Ona pokochała mnie ja oddałem jej serce swe lecz to długo nie potrwało W.K.U mi bilet dało nie zdążyłem się ożenić teraz musze adres zmienić |
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 2 |